sobota, 17 marca 2012

Paletka Sephora- PROMOCJA (Paleta Sephora Makeup Studio 2011r)

Mam interesująca wiadomość dla tych, które jeszcze nie słyszały o promocji w  Sephorze.
Możemy tam kupić od jakiegoś czasu Paletę Sephora Makeup Studio 2011r w promocyjnej cenie.
Obecnie zapłacimy za nią 89zł, za dawnych czasów, gdy kupowały ją moje dwie koleżanki  kosztowała 210zł (Podobno przez jakiś czas była też w promocji za 160zł) Jeśli jesteście w potrzebie lub szukacie prezentu dla kogoś bliskiego to polecam zakup, bo moim zdaniem to dobra okazja.

źródło: http://urodaizdrowie.pl/paleta-do-makijazu-sephora

Ja jestem obecnie szczęśliwą posiadaczką tego cuda. Skusiłam się na nią ponieważ mam ogólnie mało kosmetyków (dopiero zaczynam z nimi przygodę), a po porządkach w kosmetyczce zostałam z jedna małą kolorówką, która zawiera 3 cienie (beżowy, brązowy i czarny) Od jakiegoś czasu używałam tylko tych kolorów nie mając chęci i motywacji na zakupy, ale informacja o promocji wyrwała mnie z marazmu... i mam ją! Bardzo cieszy mnie fakt, że paleta oprócz cieni posiada kilka innych ciekawych dodatków. 


Paleta zawiera:
-96 cieni do powiek
-84 błyszczyki
-6 kremowych eyelinerów

-2 kredki do oczu
-3 róże do policzków
-1 bronzer 
-mini maskarę 
-zestaw pędzelków


cienie


cała rozłożona paleta (cienie i błyszczyki)

błyszczyki






wysuwana szufladka (róże, bronzer, eyelinery i akcesoria)











Plusy:
  • bardzo przystępna cena w porównaniu do tego ile kosztowała na początku
  • estetyczne opakowanie z lusterkiem i wysuwanymi nóżkami
  • dość dobra jakość wykonania
  • duży wybór kolorów cieni i błyszczyków
  • szeroka gama odcieni (w porównaniu do modelu wcześniejszego)
  • prócz kolorówki mamy aż 6 eyelinerów
  • trzy odcienie różu, które możemy użyć w zależności od tonacji makijażu oczu
  • bronzer w sumie ma bardzo jasny odcień i może posłużyć bardziej jako rozświetlasz
  • pędzelki (bardzo fajna sprawa jeśli ktoś nie posiada własnych pędzli)
  • cienie mają dość dobrą pigmentację,
  • gdy użyłam bazy na powieki to trzymały się cały dzień, a wieczorem gdy zmywałam twarz wyglądały dokładnie tak samo jak rano i sadzę że wytrzymałyby jeszcze noc, ale nie chciałam tego sprawdzać 
  • podoba mi się ze mamy duży wybór odcieni są delikatne kolory na dzień, nude i odcienie szarości, możemy korzystać z pastelowych kolorów, są również mocniejsze do zrobienia odważniejszego makijażu
  • taki sam dużo wybór mamy z błyszczykami 
  • pomadki dobrze się nakładają, jest do nich specjalny bardzo praktyczny pędzelek  
  • eyelinery są w porządku, łatwe w użyciu dzięki twardemu pędzelkowi do ich nakładania 

Minusy:
  •  opakowanie jest duże i niestety trudno będzie je zabrać ze sobą w podróż lub schować do kosmetyczki, aby poprawić makijaż w ciągu dnia, ale w domu sprawdza się doskonale
  • nóżki moim zdaniem są trochę lichawe i boje się zostawiać paletkę na nich bo nie chcę żeby upadła 
  • objętość cieni jest średnia (pojemniczki nie są jakoś bardzo głębokie), ale spokojnie wystarczy na wiele aplikacji
  • trochę smutno, że nie da się wyjmować cieni gdy się skończą i odkupić nowych (choć podobno są takie palety, ale ich ceny są dużo wyższe niż 89zł)
  • największemu pędzelkowi wypadają włoski
  • tusz jak na moje oko jest słaby, słabo kryje (nie jakoś najgorzej, ale mój za 25zł jest od niego zdecydowanie lepszy)
  • błyszczyki maja troszkę dziwny smak i trzymają się tylko 3 godz (może z jakaś bazą będzie lepiej, ale nie posiadam)
  • nie ma pomarańczowych odcieni 

Ogólnie:
Ciekawa paletka. Mnie skusiła głownie cena i potrzeba. Wydaje mi się, że dla osób, które mają mało kosmetyków do makijażu oczu to interesująca opcja. Jestem zadowolona z użytkowania.



Oto makijaż z wykorzystaniem tej palety --> KILK



 Jak Wam się podoba? Kupiłybyście taki sprzęt czy macie wystarczająco kosmetyków?





Pozdrawiam,
Cari

piątek, 16 marca 2012

Efekty Prostowania w pełnym słońcu.

Dzisiejszy dzień był przepiękny. Bardzo stęskniłam się za światem pełnym słońca, jego dotykiem na twarzy i energią jaką w mi daję.

Zrobiłam kilka zdjęć włosów i dzięki promieniom słońca widać jak bardzo są błyszczące i zdrowe.
Ale tak naprawdę to tęsknię za moimi naturalnymi włosami :)





Tutaj link do opisu zabiegu dzięki, któremu mam takie proste włosy.

Pozdrawiam,
Cari

czwartek, 15 marca 2012

Keratynka leci ślinka! Keratynowe Prostowanie Włosów.

We wcześniejszym poście wspominałam Wam o zabiegu Keratynowego Prostowania Włosów, który niedawno zrobiłam. Nadszedł czas, żeby przybliżyć trochę temat tym, którzy nie wiedzą co to jest. A te z Was, które znają taki sposób prostowania będą mogły się dowiedzieć jakie są moje odczucia z tym związane.




Ogólnie o zabiegu:
Są dwa sposoby trwałego prostowania włosów: chemiczny (tak jak trwała tylko, że prostujemy włosy) jest to zabieg prostowania na stałe. Włos są proste cały czas, a potem musimy chodzić na zabiegi doprostowywania odrostów. Jeżeli znów zechcemy mieć nasz naturalny kształt włosów musimy poczekać, aż odrosną i potem ściąć proste końcówki.
Drugi sposób to właśnie keratynka. Jest to prostowanie włosów tymczasowe. Efekty utrzymują się od 3 do 6 miesięcy. Tak długo, aż keratyna się wypłuka. Polega on na wprasowywaniu we włosy keratyny za pomocą prostownicy rozgrzanej do ok. 230stopni.

Cena:
-Można zrobić w salonie fryzjerskim cena od 200zł w górę w zależności od tego jak długie i ile mamy włosów.
-Można zakupić produkty do prostowania w Internecie ok. 250zł i zrobić samemu lub poprosić kogoś, żeby nam zrobił (oczywiście ściśle przestrzegając instrukcji podczas wykonywania zabiegu) 
-Ja kupiłam Encanto Brazilian Keratin na Allegro (3 buteleczki) wystarcza na 3 zabiegi na długich włosach, dlatego można się złożyć w 3 osoby i wychodzi ok 80zł na jedną lub odsprzedać resztę produktu. Chyba, że ktoś zamierza prostować więcej niż 1 raz to może sobie zostawić na następne zabiegi.

Produkt:
Zestaw składa się z:
-BRAZILIAN KERATIN CLARYFYING-236ml  (szampon)
-BRAZILIAN KERATIN STRAIGTENING TREATMENT-236ml (właściwy preparat prostujący)
-BRAZILIAN POST-TREATMENT CONDITIONER-236ml(odżywka)
-rękawiczki, maseczka ochronna
-instrukcja w języku polskim




Szampon głęboko oczyszczający

Przeznaczony do przygotowania włosów do zabiegu keratynowego prostowania i głębokiej odbudowy. Otwiera łuskę włosa i dogłębnie oczyszcza włos z wszelkich zanieczyszczeń mechanicznych (m.in. pył, kurz) oraz osadów chemicznych (m.in. sól, chlor). Może być stosowany także jako przygotowanie do innych zabiegów wprowadzających substancję do struktury włosa np. koloryzacji.



Keratyna

Przeznaczona do trwałego naturalnego prostowania włosów oraz ich równoczesnej głębokiej odbudowy. Jej aktywne składniki - keratyna, wyciągi z roślin, antyoksydanty, witaminy oraz kwasy tłuszczowe - wnikając do włosów przywracając ich naturalną zdrową strukturę, eliminują skręt i dogłębnie je odbudowują. Efekt to naturalnie zdrowe, niepuszące się, proste i lśniące włosy nawet przez 4 miesiące.
Przeznaczona do włosów niesfornych, kręcących się, puszących lub zniszczonych. Może być stosowana zarówno na włosach niepoddawanych wcześniej żadnym zabiegom chemicznym jak i na włosach koloryzowanych, rozjaśnianych czy prostowanych chemicznie.




Mleczko odżywiające
Zawiera keratynę, kolagen oraz wyciągi z ziół, które nawilżają i zmiękczają włosy jednocześnie nadając im intensywny połysk. Zmniejsza objętość włosów i ułatwia kontrolę nad nimi.Dzięki temu przedłuża i optymalizuje efekty zbiegu keratynowego prostowania włosów i ich głębokiej odbudowy oraz innych zabiegów m.in. koloryzacji. Nie wpływa negatywnie na inne zabiegi wykonane na włosach m.in. koloryzację, rozjaśnienia itp.

  

Oto dokładna instrukcja jak przeprowadzić ten zabieg. Moim zdaniem warto dobrze go zrobić, żeby wykorzystać cały potencjał produktu (aby tak było musi nam ktoś pomóc bo sami nie będziemy w stanie dobrze wyprostować włosów gdy mamy długie)




INSTRUKCJA PROSTOWANIA  KERATYNOWEGO 
(źródło: http://www.sunliss.pl/uploads/files/sunliss_instrukcja.pdf) zmodyfikowania przeze mnie

 Zabieg prostowania i odbudowy włosów składa się z 2 etapów:

Etap 1 Aplikacja keratyny
1. Umyj dokładnie włosy szamponem głęboko oczyszczającym 2 razy, spłukaj obficie po każdym
myciu.
2. Odsącz wodę z włosów ręcznikiem, wysusz włosy do 80% jednocześnie czesząc grzebieniem lub szczotką.
3. Wstrząśnij przez chwilę butelką z keratyną, nanieś keratynę pędzlem na niewielką sekcję
włosów, zaczynaj od karku, rozpoczynaj nanoszenie 1-2 cm od nasady, pokryj włosy aż do końcówek,
potem wetrzyj dokładnie dłońmi, szczególnie starannie w końcówki, przeczesz sekcję drobnym grzebieniem
kilka razy (aby równomiernie rozprowadzić produkt i usunąć jego nadmiar), powtórz dla pozostałych sekcji.
4. Po pokryciu całej głowy czesz włosy drobnym grzebieniem przez 5 minut, co chwilę zmieniaj kierunki
czesania. Po zakończeniu czesania odczekaj 15 min. aby włosy wchłonęły produkt.
5. Wysusz włosy do 100% suszarką ustawioną na średnią temperaturę wyciągając je na szczotce. Podczas
suszenia produkt nie powinien odparowywać w postaci mgiełki (jeśli tak się dzieje, zredukuj temperaturę
suszenia). Nie używaj szczotek suszących ponieważ usuwają produkt z włosów.
6. Wyprostuj równomiernie niewielką sekcje włosów prostownicą o temp. 210-230 stopni. Maksymalna wysokość sekcji to 2-3 mm (każdy włos musi zetknąć się z płytkami prostownicy). Zacznij tak blisko nasady jak to możliwe, prostuj aż po same końce. Prostując jednocześnie przeczesuj włosy drobnym grzebieniem, każdą sekcj prostuj 8 razy, powtórz dla pozostałych sekcji. Odczekaj 30 min.

Etap 2: pierwsze zmycie włosów
1. Pierwsze zmycie wykonaj nie wcześniej niż 30 min po zakończeniu zabiegu prostowania i odbudowy
włosów. Umyj dokładnie włosy szamponem oczyszczącym, spłukaj obficie wodą.
2. Nanieś na włosy mleczko odżywiające, dokładnie wmasuj w każdą sekcję
włosów i pozostaw na 5 min, spłukaj chłodną wodą tak aby pozostało 50% odżywki na włosach.
3. Odsącz włosy ręcznikiem i powtórz czynności suszenia i prostowania jak w pierwszym etapie.
4. Wysusz włosy do 100% suszarką ustawioną na średnią temperaturę wyciągając je na szczotce. Podczas
suszenia produkt nie powinien odparowywać w postaci mgiełki (jeśli tak się dzieje, zredukuj temperaturę
suszenia). Nie używaj szczotek suszących ponieważ usuwają produkt z włosów.
5. Wyprostuj równomiernie niewielką sekcje włosów prostownicą o temp. 210-230 stopni. Maksymalna wysokość sekcji to 2-3 mm (każdy włos musi zetknąć się z płytkami prostownicy). Zacznij tak blisko nasady jak to możliwe, prostuj aż po same końce. Prostując jednocześnie przeczesuj włosy drobnym grzebieniem, każdą sekcj prostuj 8 razy, powtórz dla pozostałych sekcji. 





Drugi etap według mnie musi być przeprowadzony tak samo sumiennie jak pierwszy, bo to właśnie mleczko nadaje największy połysk, miękkość i sprężystość. Po pierwszym etapie włosy są takie jakby trochę szorstkie w dotyku.

Uwaga dziewczyny! Nośnikiem keratyny w tym produkcie jest aldehyd mrówkowy (preparat, którym konserwuję się zwłoki) Nawąchałam się go dużo na prosektorium. Ma nieprzyjemny i szczypiący zapach, a co najważniejsze jest szkodliwy dla zdrowia dlatego bezwzględnie gdy będziecie się prostować noście  maseczki ochronne i często otwierajcie okno. Najlepiej moim zdaniem byłoby robić zabieg na powietrzu, żeby jak najmniej wdychać tą substancję.

Zabieg trwa bardzo długo i jest męczący. Mi moja współlokatorka robiła go aż 7 godzin (a ma duże doświadczenie w tej dziedzinie) Musicie się uzbroić w cierpliwość i mieć dużo sił.




Dlaczego zdecydowałam się prostować włosy i co mi się podoba w tym zabiegu:
  • moje włosy potrzebowały właśnie tej głębokiej odbudowy i uzupełnienia zniszczonych fragmentów keratyną,
  • włosy wyglądają zdrowo
  • chciałam mieć gładką, lśniącą i ogarniętą fryzurkę,
  • jestem zadowolona, że nie mam problemu z niesfornymi odstającymi wszędzie włoskami,
  • zdecydowanie wyraźniej widać mój naturalny kolor jest jakby podkreślony i zyskał głębie (tak przynajmniej mówią moi znajomi, którzy po zabiegu pytali czy farbowałam wlosy)
  • taka fryzura jest mega praktyczna,
  • podoba mi się, że wystarczy, że umyję włosy wysuszę albo wyschną same i już wyglądają świetnie z moimi falami było bardzo dużo roboty, aby się ładnie prezentowały,
  • nie puszą się wcale gdy jest wilgoć,
  • chciałam sprawdzić jak będą wyglądały moje włosy takie proste przez cały czas,
  • wydaję mi się, że ta fryzura pozwoli mi się systematycznie pozbywać moich zniszczonych końcówek w niezauważalny sposób.. tzn teraz dzięki keratynie nie widać, że są bardzo zniszczone, a gdy już się wszystko wypłuka to zdążę do tego czasu ściąć sporą część tych bardziej zniszczonych i końcówki będą już same z siebie ładniejsze (diabelski plan)
  • moim znajomym podoba się ta zmiana


Minusy:
  • tęsknię za moimi nautralnymi włoskami,
  • zabieg prostowania trwa długo,
  • nie podoba mi się, że włosy nie są puszyste,
  • po zabiegu zdecydowanie tracą objętość i wydają jakby ich było mniej,
  • na dłuższą metę takie włosy wydają mi się nudne, zawsze tak samo się układają, a loki każdego dnia są inne (raz lepsze raz gorsze, ale zawsze jest inaczej)
  • brakuję mi tego, że gdy miałam loki to wyglądało, że mam dość gęste włosy teraz wydało się, że wcale tak nie jest..







A teraz efekty:
Robiłam dwa podejścia do zdjęć, ale niestety wogóle nie udało mi się uchwycić jak bardzo gładkie i lśniące są włosy bo nie było odpowiedniego oświetlenia. Szkoda, że nie widać na zdjęciach jak bardzo zdrowo wyglądają teraz. Ale może jeszcze uda się takie zdjęcie zrobić.


Pierwsze zdjęcie jest zaraz przed prostowaniem, drugie zaraz po zabiegu, a trzecie tydzień po wszystkim.








Tutaj 
-możecie zobaczyć zdjęcia na których udało mi się uchwycić jak odbijają światło.

Tutaj 
-możecie zobaczyć jak wyglądają włosy po miesiącu od zabiegu.


 Jak Wam się podoba zabieg?
Zdecydowałybyście się na takie prostowanie czy raczej jesteście zadowolone z wyglądu Waszych włosów?





Pozdrawiam,
Cari

poniedziałek, 12 marca 2012

Trzy magiczne buteleczki- sposób na kruche paznikcie.

Codzienna pielęgnacja paznokci.

Do września zawsze gdy maluję paznokcie oprócz zmywacza  używam 3 magicznych buteleczek.
Są to preparaty z firmy Nail Tek, które poleciła mi koleżanka. Dzięki nim udało mi się odbudować i wyhodować dość długie pazurki. U mnie te odżywki naprawdę działają bardzo dobrze (tak jak u moich znajomych, którzy ich używają).


TRZY KROKI:

1. Przed każdym malowaniem paznokci maluję płytkę "beżową" odżywką FUNDATION II, która tworzy matową, chropowatą warstwę.

Producent o odżywce FUNDATION II:
Wyrównujący lakier podkładowy zawierający składniki odżywcze Formuły II. Do pielęgnacji paznokci cienkich, miękkich lub rozdwajających się.
Posiada mikrowłókna i naturalne wypełniacze. Idealnie wygładza nierówną powierzchnię paznokci. Dzięki znakomitej przyczepności zwiększa trwałość mani i umożliwia dłuższe noszenie barwnego lakieru.
Seria Foundation to unikalna formuła podkładowa, która uzupełnia ubytki paznokcia oraz wygładza ich płytkę. To sprawia, że paznkocie jeszcze lepiej się czują i wygladają. Dodatkowo stanowią lepszą bazę dla lakierów, dzięki czemu lepiej się trzymają.

2. Następnie nakładam odpowiedni kolor lakieru lub maluję jakieś wzroki i gdy lakier trochę podeschnie nakładam "bezbarwną" odżywkę INTENSIVE THERAPY dzięki niej lakier trzyma się bez zarzutu ok 7 dni, a powiarzchnia lakieru jest gładka i lśniaca.

Tak o INTENSVE THERAPY pisze producent:
Ta unikatowa proteinowa formuła wzmacnia, utwardza oraz uszczelnia miękką płytkę paznokcia jednocześnie ją uelastyczniając. W efekcie paznokieć nie pęka i nie rozdwaja się, jest odporny na mechaniczne naprężenia zewnętrzne. Codzienne stosowanie ochronnej odżywki Nail Tek zapewnia stały kontakt preparatu z paznokciem, w miejscach pęknięć lakieru, tworząc szczelną, ochronną warstwę zabezpieczającą płytkę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Optymalna po zdjęciu sztucznych modelowanych paznokci. Odżywka ta wzmacnia i pogrubia cienką, miękką płytkę paznokciową, czyniąc słabe paznokcie mocnymi i elastycznymi.


3. Ostatnim krokiem jest nałożenie pipetką kropelki przyspieszacza wysychania na każdego świeżo pomalowanego paznokcia i gotowe.


Nail Tek 10-Speed Drops to profesjonalny wysuszacz do lakierów.
Dzięki swoim unikatowym właściwościom zewnętrzną warstwę manicure wysusza w ciągu 1 minuty a całość w około 5-8 minut.
Do każdego opakowania dołączony jest zakraplacz, dzięki któremu w łatwy sposób można nałożyć 1-2 krople na paznokieć. Krople samoczynnie rozprowadzają się po całej płytce paznokciowej nie pozostawiając tłustych plam i zapobiegając rozmazywaniu się barwnego lakieru.





Oto Instrukcja stosowania odżywek Nail Tek gdy zaczynamy kurację:

1. Zacznij od wyczyszczenia paznokci i nadania im kształtu.
2. Nałóż jedną warstwę wybranego Nail Tek jako podkład (ja używałam FUNDATION II) Zaczynaj od początku paznokcia, kończąc na jego krawędzi. Omijaj skórki i skórę, gdyż mogą ulec wysuszeniu.
3. Nałóż dwie warstwy swojego lakieru kryjącego.
4. Nałóż jedną lub dwie, ochronne warstwy Nail Tek Intensive Therapy
5. Codziennie przez 6 kolejnych dni nakładaj dodatkową, jedną warstwę Nail Tek na to, co już masz.

Po tygodniu, używając bezacetonowego zmywacza do paznokci, usuń wszystko z paznokci i ponownie rozpocznij pięć powyższych kroków. Po zmywaczu, możesz również umyć paznokcie mydłem.

Tygodniowa kuracja jest umowna. Może trwać zarówno 4, 5 jak i 7, czy 8 dni. Chodzi o optymalna ilość warstw.


 Szukam teraz jakiś tańszych działających odpowiedników, żeby móc utrzymać efekty jakie osiągnęłam przy mniejszym nakładzie pieniężnym. 
Znacie jakieś działające odżywki?




Pozdrawiam,
Cari

sobota, 10 marca 2012

W marcu jak w garncu.

Witam serdecznie kochane!
Bardzo długo mnie nie było. Niestety tak się nieszczęśliwie złożyło, że w weekend przed tak trudnym tygodniem na studiach poważnie się rozchorowałam i pierwsza część tygodnia - leczenie, a druga starania  nadrobienia tego to co z powodu choroby lekko się posypało. Teraz czeka mnie nadrabianie zaległości oraz dotrzymanie tępa codzienności.

Mam Wam dużo do opowiadania. Dziś chciałabym pokazać moje włosy z marca. Zdjęcia przedstawiają różnicę z niecałego miesiąca, a to dlatego, że chciałam zrobić fotki jeszcze przed zabiegiem Keratynowego Prostowania. Napiszę o tym w kolejnych postach.

Zapraszam do oglądania, niestety znów jest różnica oświetlenia, ale raczej trudno mi to będzie wyeliminować. Poniżej parę słów o tym co się zmieniło w przeciągu tego miesiąca z włosami.

Zdjęcia pierwsze z 14.02.2012, a drugie 07.03.2012:








W czasie tego miesiąca podcięłam włosy, żeby je wyrównać.Ogólnie to dążę do tego, żeby jak najszybciej ściąć te nierówne i suche końce. Zależy mi również na zgęszczeniu włosów.


Zapraszam na zdjęcia z następnego okresu zmian:  marzec/kwiecień
Zobacz historię pielęgnacji od początku klikając -> tu!




Pozdrawiam,
Cari


Ps. Zdjęcia pochodzą z prywatnego aparatu. Zostały zrobione przez bliskie mi osoby.


sobota, 3 marca 2012

Fiolet i turkus

Oto mój niedawny mani paznokci. Już lepsza jakość zdjęć niż ostatnio, co bardzo mnie cieszy.
Wykorzystałam dwa lakiery, które bardzo lubię.
Sensique (fioletowy) pomalowałam daw razy.
Kleancolor (turkus) jedna warstwa wystarczyła.


Miłego oglądania:




Dziś taki, krótki post, ale niestety mam sporo nauki i niestety nie mam czasu poodwiedzać Waszych blogów, ale jak tylko pokonam kolosy to wpadnę obadać co nowego pisałyście.


Jak Wam się podoba? Czy pomalowałybyście tak paznokcie?






Pozdrawiam,
Cari

środa, 29 lutego 2012

Wampirzyca - opóźniamy starzenie.

Oto inspiracja do tego posta:
Jakiś czas temu buszowałam po blogu italiany89 (polecam przeglądnąć jeśli jesteście zainteresowane naturalna pielęgnacją) i znalazłam informację na temat filtrów przeciwsłonecznych. Tu dokładnie link do postów, które mnie zainspirowały.




Nie chce się szybko zestarzeć! Pragnę aby moja cera była długo młoda i jędrna, a zmarszczki pojawiły się jak najpóźniej. Dlatego postanowiłam zacząć użyczać kremu z filtrem przeciwsłonecznym. Z powodu, że mam małe doświadczenie w tej kwestii na pierwszy rzut poszła Sorayka SPF 45, której recenzje napisała italiana89.


Dlaczego wybrałam ten filtr (Soyara SPF 45):
-ma poziom ochrony wystarczający na wiosnę,
-duża pojemność,
-higieniczna i łatwa aplikacja,
-nie zawiera parsolu, co pozwala na nakładanie tapetki :)

Filtr Soraya, który pomoże mi mieć młodą cere.

Sposób użycia:
- Rano po porannej toalecie nakładam na twarz SERUM 10% SAP zamówione na stronie ZSK
Wybrałam je bo zawiera witaminę C, która jest wskazana dla dziewczyn po 20-stym roku życia w celu utrzymania jędrności cery.
- Nakładam filtr. Ok. 1,8ml tyle ile wymaga producent, aby zapewnić maksymalną ochronę. (Moja twarz jest po tym bardzo świecąca)
- Czekam ok 20 min, aby krem się wchłonął. Mimo długiego czasu oczekiwania zostaje mi na twarzy trochę lepka i lśniąca poświata.
- Robię make-up
-Wychodzę uśmiechnięta na wiosenne słoneczko, które już nie robi mi nieładnych przebarwień i zmarszczek.


WITAMINA C dla zainteresowanych: 
Odmładzająca, antyrodnikowa, wybielająca działa stymulująco na elastyczność i jędrność skóry, poprzez znaczącą poprawę jakości połączenia między naskórkiem a warstwą brodawkowatą oraz odbudowuje strukturę i funkcjonalność skóry. Jest aktywnym promotorem syntezy kolagenu, wzmacnia strukturę skóry, odbudowuje macierz kolagenową. Ma działanie rozjaśniające, wybielające /depigmentacyjne.Jest silnym inhibitorem aktywności tyrozynazy i hamuje syntezę melaniny. Redukuje intensywność zmian barwnikowych, plam i przebarwień. Neutralizuje wolne rodniki i zwiększa ochronę antyoksydacyjna. Redukuje uszkodzenia i podrażnienia powstałe na skutek ekspozycji na promieniowanie UV, a także wzmacnia zdolności ochronne skóry przed jego szkodliwymi skutkami. Wzmacnia także naczynia włosowate.

Serum z witaminą C - zapobiega



Problemy z makijażem związane ze stosowaniem filtra:
- Pierwszym problemem jest nałożenie podkładu. Trzeba to robić ostrożnie, bo może się rolować. Dużo trudniej jest go nałożyć równomiernie i wymaga to dość dużego wysiłku.
- Kolejnym problemem jest bardzo duże świecenie się. Mój kochany puder transparentny z Lily Lolo, niestety nie radził sobie z tym wystarczająco dobrze, na szczęście z pomocą przyszła mi rada, żeby wypróbować skrobię ziemniaczaną.
- Przy nakładaniu różu i bronzera trzeba bardzo uważać, aby nie robić tego zbyt intensywnie, bo wtedy zmażemy efekty gładkiej skóry jakie do tej pory uzyskałyśmy.
- Ostatnim problemem jest reaplikacja. Teoretycznie po kilku godzinach ekspozycji na słońce powinnyśmy ponownie nałożyć filtr, ale teraz nie będę tego robić, bo nie chce mi się w ciągu dnia ponownie makijażować. Ale pewnie w pełni lata, gdy będę dużo przybywać na słońcu zostanę zmuszona przez moje sumienie do robienia tego.

Mój kochany puder Lily Lolo






Skrobia jako puder:

Byłam bardzo zdziwiona, że tak można. Ale odważyłam się i spróbowałam. To był dla mnie strzał w dziesiątkę.

zalety:
- cudownie matuje 
- za 2 zł mam 1kg pudru
- jest transparentny więc nie trzeba dobierać koloru :)
- miło się stosuje i ładnie się rozciera na twarzy

wady:
- gdy się ją źle rozetrze lub nałoży zbyt dużo to widać biały pyłek
- trzeba sobie wykombinować pudełko do jej transportu i ułatwiające nakładanie (w przyszłości zajmie miejsce w pudełku po Lily Lolo)

Mój nowy puder w opakowaniu od producenta.
W swoim nowym mieszkanku- poręcznym pudełeczku.



Co jeszcze zamierzam robić, żeby mnie słoneczko za bardzo nie postarzało:
  • Przestaję się wylegiwać na gorącym słońcu tylko po to, że by mieć letnia, przemijającą opaleniznę.
  • Będę się starała unikać słońca w godzinach gdy 11.00-15.00 wtedy gdy najbardziej praży.
  • Będę reaplikować filtry w lecie.
  • Będę starała się eksponować jak najmniejsze powierzchnie ciała na promienie słoneczne (długie spódnice, sukienki, jakieś przewiewne bluzeczki z długim rękawem, narzutki -> oczywście w granicach rozsądku)
  • Będę chronić włosy przed intensywnym słońcem.
  • Kupię kapelusz z dużym rondem, aby chronić twarz.
  • Będę nosić duże okulary przeciwsłoneczne.
  • W czasie spędzania dnia na świeżym powietrzu będę wybierała zacienione miejsca.
Sądzę, że warto się trochę pomęczyć i zachować atrakcyjny wygląd dłużej niż koleżanki, które sie nadmiernie narażają na słońce. 


Co myślicie o codziennym filtrowaniu i o stosowaniu skrobi jako pudru?






Pozdrawiam,
Cari
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...