wtorek, 5 czerwca 2012

Włosy rosną jak na drożdżach- podsumowanie po miesiącu

Witam serdecznie i zapraszam na podsumowanie miesięcznej akcji polegającej na wspomaganiu wzrostu włosów przez picie drożdży. Post dotyczący początku akcji znajdziecie tutaj.

Zanim przejdę do relacji chciałabym serdecznie przeprosić Was za nieobecność spowodowaną fatalnym zbiegiem okoliczność.
Pierwszy tydzień nie pisałam ponieważ miałam ważne zaliczenia, w następnym problemy z dostępem do Internetu, a później już tylko gorzej, ponieważ dysk twardy mojego laptopa zakończył swój żywot i zostałam przez długi czas pozbawiona możliwości pisania bloga. Niestety proces odzyskiwania danych, przesłania zepsutego dysku do firmy, która go wyprodukowała, oczekiwanie na zaakceptowanie gwarancji i odesłanie nowego dysk zajęły więcej czasu niż się spodziewałam. Ale już jestem i wracam do relacji moich starań o piękne włosy i całą resztę otoczki kobiecości.






Jak przebiegała akcja:
W czasie jednego miesiąca (od 10 kwietnia do 10 maja) piłam codziennie kubeczek mieszaniny złożonej z rozpuszczonej w wodzie połowy paczki drożdży piekarniczych. Dodatkowo co dwa dni nakładałam na skórę głowy olejek Khadi.

Przyrost włosów:
Pasemko kontrolne przed akcją miało długość ok. 42cm natomiast po miesiącu już ok. 45cm. Jest mi trudno jednoznacznie ocenić przyrost, ponieważ biorę pod uwagę błędy, które mogłam popełnić w czasie mierzenia (np. zmierzyć grubszy pęczek włosów niż za pierwszym razem) dlatego uśredniam wynik i oceniam go na ok. 2,5cm.
Sądzę, że to dość dobry wynik biorąc pod uwagę fakt, że włoski rosną średnio ok. 1cm miesięcznie, a dodatkowo moje nigdy nie wykazywały tendencji do szybkiego wzrostu, więc oceniam mój standardowy przyrost na ok. 1cm miesięcznie (taki jak przeciętna dziewczyna)

Baby Hari:
Po miesiącu pojawiło się ich bardzo dużo. Po wyschnięciu włosów tworzą wokół mojej głowy puszysty wianuszek/aureolkę. Na szczęście po jakimś czasie dają się ujarzmić. Cieszę się, że dzięki drożdżom i olejkowi udało się pobudzić skórę głowy i mieszki włosowe do produkcji nowych włosów. Te nowe i malutkie włosy będą kiedyś długie i pozwolą mi osiągnąć bujniejszą fryzurę.

Zmniejszone przetłuszczanie:
Nie zauważyłam takiego wpływu drożdży na moją skórę wyjadę mi się, że produkcja sebum i łoju została na takim samym poziomie. Myłam włosy tradycyjnie, codziennie delikatnym szamponem.

Poprawa cery i wysyp niedoskonałości:
Nie miałam wysypu, a moja skóra nie bardzo się zmieniła..
Sądzę, że jest to spowodowane tym, że przez pół roku stosowałam pokrzywę i bratka, które powodują oczyszczenie skóry z toksyn i dzięki nim drożdże nie miały czego z mojej skóry wypierać na zewnątrz.

Poprawa stanu paznokci:
Nie zauważyłam, ponieważ mam długie i mocne..
Ale jak na złość złamałam w tamtym czasie 3 z nich u lewej ręki i wydawało mi się, że szybciej odrastają niż normalnie. Dlatego apeluje: gdy złamiecie paznokcia pijcie drożdże, a dorośnie szybciej i dodatkowo wzmocnicie wasze włosy  :*

Inne obserwacje:
Wydaje mi się, że włosy stały się mocniejsze i mnie wypadają.



A oto zdjęcie do porównania:
Czerwona kreska to poziom 10 niebieskiego paska na bluzce na obu zdjęciach pozwala lepiej ocenić przyrost.
Moim zdaniem najdłuższe pasmo wystaje te 2,5cm za kreskę, a te krótsze i rzadsze już prawie jej dotykają, więc jest dowód, że urosły troszkę więcej. :)




Jak oceniacie przyrost?
Myślcie, że warto się tyle strać, żeby urosły choć trochę więcej?






Serdecznie pozdrawiam,
Cari


17 komentarzy:

  1. Mysle, ze dla 2,5cm warto bylo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 2,5cm super wynik! :-) gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wynik świetny ;) Prostujesz coś włosy po tym kreatynowym czy po prostu efekt nadal się utrzymuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dalej keratyna... włoski nie spotkały się jeszcze z prostownicą od tego czasu gdy zrobiłam ten zabieg.. ehhh...

      Usuń
    2. Widzę, że chyba znudził Ci się efekt prostych włosów :D Jeśli go nie chcesz, ja z chęcią zabiorę Ci te proste włosy a oddam swoje powykręcane ;p

      Usuń
    3. Oj tak znudził mi się.. Chyba zapomniałam jakie problemy są z falowanymi.. i za mało doceniam to, że są teraz takie proste i zdyscyplinowane.

      Usuń
    4. tak jak kręcona można prostować to i proste można pokręcić ;p ale podoba mi się niesamowicie ten efekt z kreatyny, chyba zacznę zbierać na te kosmetyki.

      Usuń
  4. Ładnie urosły, warto było :) Szkoda, że u mnie drożdże nie działają :/

    OdpowiedzUsuń
  5. wynik owszem ogromny,ale ja bym nie mogła aż tak się poświęcać dla włosów,chociaż kocham je i chciałabym mieć znów je dłuuugie :)
    cieszę się,że wróciłaś :) i dziękuję za miły komentarz :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Hello dear,
    maybe you would like to follow each other's blogs with GFC or via bloglovin? or even both?

    wolffashion.blogspot.com

    have a nice day!
    gV

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo jest efekt! I jakies takie prostsze sie zrobily ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. super, 2,5 cm to bardzo duzo, ja jakos nie moge sie przemoc do drozdzy a bardzo bym chciala :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja myślę, że warto. bardzo chciałabym, by moje włosy rosły szybciej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czy bym wytrzymała, ale wynik chyba dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę, 2,5cm to naprawdę dobry wynik :) Też kiedyś próbowałam kurację z drożdży ale na cerę i niestety nie zadziałało :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarz, są dla mnie bardzo motywujące.
Thanks for your comments, they are very motivating for me.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...